piątek, listopada 16, 2018

139. MARZENA ROGALSKA - DRUGA MIŁOŚĆ

139. MARZENA ROGALSKA - DRUGA MIŁOŚĆ
Czy o przeszłości można zapomnieć? Czy złamane serce da się do końca wyleczyć? Wspomnienia zawsze do nas wrócą, czasem ze zdwojoną siłą. Na sercu blizny pozostaną, a czasem ktoś sprawi, że na nowo się otworzą. Jednak wszystko można przetrwać, otaczając się ludźmi, którzy nas kochają.

MARZENA ROGALSKA - DRUGA MIŁOŚĆ 



Fabuła:
Agata Donimirska dała radę uporać  się z bolesną przeszłością. Otaczają ją wierni przyjaciele, firma odnosi sukcesy, współpracownicy, wręcz jedzą jej z ręki. Mimo ogromnego szczęścia i wyjścia na prostą drogę  jej myśli wciąż wracają do tego, co kilka miesięcy wcześniej zdarzyło się w Londynie. Ciągle ma w głowie tajemniczego Patricka Reeda i wspomnienie niespodziewanego spotkania z Markiem.  Czy pojawi się w jej życiu ktoś,  dla kogo serce zabije dwa razy mocniej. Ile może się zdarzyć w Paryżu ,Londynie, ale na wakacjach w Prowansji? Na pewno czeka ich wszystkich przewrotny czas.

,,Historia, dzięki której uwierzysz, że nie wolno rezygnować z miłości.”


Moja opinia:
Ogromną sympatią  darzę dziennikarkę Marzenę Rogalską, w duecie z Katarzyną  Zielińską są nie ocenione. Dlatego z ogromną ciekawością chciałam przekonać się jak wygląda jej twórczość.  Przeczytałam wiele pochlebnych opinii, więc moja ciekawość tylko rosła. ,,Druga miłość” autorstwa Marzeny Rogalskiej to trzeci tom opowiadający o losach rezolutnej Agaty.  Zasiadłam do lektury bez znajomości dwóch pozostałych części i bardzo mnie to zgubiło. Czułam się jakbym dołączyła do bardzo zaawansowanych rozmów, nie znając jej początków. Nie wiedziałam, kto z kim? Gdzie jak i po co? Czasami ciężko było mi się w to wszystko wgryźć.
Jednak główną bohaterkę dało się polubić, ale najwięcej pozytywnych  emocji wzbudzał we mnie Krzysztof. Podobała mi się jego postawa wobec jego partnerki Joanny. Pozostali bohaterowie również wywoływali sympatyczne odczucia. Agacie bardzo zazdroszczę tak cudownej grupy przyjaciół, którzy są gotowi wskoczyć za nią w ogień. W dzisiejszych czasach relacje ludzkie są zagrożone przez pędzący czas  oraz rozwój technologiczny. Łatwiej teraz się spotkać w świecie wirtualnym niż realnym. A oni byli razem, wyjechali na wakacje, wspierają się. To było w tym wszystkim najpiękniejsze.
,,Druga miłość” to nie jest zwykły romans, to dojrzała książka, zwracająca uwagę na relacje z naszymi bliskimi. Nie róbcie tego błędu co ja, nie czytajcie jej bez znajomości poprzednich części. Brak tej wiedzy spowodował, że czasami czułam się zagubiona, zirytowana brakiem wybuchu emocji tam gdzie powinny być. 
Dobrego pisarskiego warsztatu nie można odmówić autorce, potrafi zaintrygować czytelnika. Jednak zabrakło mi więcej miłosnego uniesienia, który pojawił się dopiero pod koniec.
Mam nadzieję, że fani serii będą zadowoleni z lektury.


Moja ocena:
6/10


Informacje o książce:
Autor:
Tytuł:
Marzena Rogalska
Druga miłość 
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:460

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję wydawnictwu:





wtorek, listopada 13, 2018

138. MARIUSZ ZIELKE - DOBRE MIASTO

138. MARIUSZ ZIELKE - DOBRE MIASTO
Gdzieś w Polsce jest miasto, które swoją nazwą drwi z ich mieszkańców. Nie ma takiego drugiego szarego, mrocznego z wysypem różnych rodzai typów z pod ciemnej gwiazdy. Dobre Miasto bo o nim mowa, dobry jest tylko w nazwie, a pod nim kryje się wszystko co najgorsze w ludziach.

MARIUSZ ZIELKE - DOBRE MIASTO





Fabuła:
W Dobrym Mieście zostaje brutalnie zamordowana żona lokalnego biznesmena. Podobno sprawcami są miejscowi przestępcy, którzy porwali piękną, aktywistkę na rzecz okupu. W mieście wzrasta niepokój, ciągle pojawiają się nowe plotki i powstają nowe podejrzenia. Wkrótce ma odbyć się proces Rafała, Mikra oraz Wojtka podejrzanych o zabójstwo Agnieszki Krynickiej. 
Małgorzata wraca do rodzinnego miasta w celu napisania artykułu o morderstwie, zauważa jak wiele niewiadomych jest na pozór w prostej sprawie  oraz, że ludzie mający coś wspólnego z tematem coś ukrywają. Życie dziennikarki zależy teraz od tego komu zaufa.


,,Każdy ma swój próg zła. Dla każdego nasze zło jest najgorsze."






Moja opinia:

,,Dobre miasto" to książka, którą porównałabym do fali sinusoidalnej. Dobre wrażenia i odczucia rosły aby za chwilę opaść do granic możliwości. Chaos w głowie, przygnębienie oraz mieszanina różnych emocji pozostała po zakończonej lekturze. 
Nie mam pojęcia dlaczego książka, patrzyła na mnie ponad miesiąc z półki.Ciągle brałam coś innego, jakbym obawiała się rozczarowania albo, że nie dam rady przez nią przebrnąć. Przecież opis niczym nie straszy, a i okładka ciekawa pasująca do klimatu historii. 
Wreszcie się przełamałam i zaczęłam. Czytam, czytam i nic się nie dzieje wyjątkowego. Autor utrzymuje nas w aurze tajemnicy i mroku. Myślę, że jakbym przypadkiem znalazła się w Dobrym Mieście uciekałabym z niego, gdzie pieprz rośnie. Czasami się gubię w wydarzeniach, aby za chwilę jakoś to wszystko staram się ogarnąć. Przeskoki w czasie, historia przedstawiana przez pryzmat różnych bohaterów, wielowątkowość wymaga wielu pokładów skupienia. Nie była to książka lekka i przyjemna. Brutalne opisy, czasem  pojawiające się wulgaryzmy sprawiały, że miałam dość i potrzebowałam przerwy.
Nie mogę odmówić autorowi talentu pisarskiego, ponieważ go ma i można dostrzec dobre przygotowanie całej opowieści z historyczną otoczką. Jednak ,,Dobre Miasto" mnie pokonało, jest to książka, którą ciężko mi ocenić. Pierwsza połowa mi się dłużyła, potem był pozytywny zaskok ale za chwilę czułam narastającą frustrację spowodowaną tym co się tam wydarzyło. 
To taki typ książki, gdzie musicie sami przeczytać aby sprawdzić jakie w was wywoła emocje.
Ja zostaje z mieszanymi odczuciami i odrobiną ulgi, że mieszkańców Dobrego Miasta mam za sobą.


Moja ocena:
6/10


Informacje o książce:
Autor:
Tytuł:

Mariusz Zielke

Dobre Miasto
Wydawnictwo: Czarna Owca
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:480

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:






Miłego.

poniedziałek, listopada 12, 2018

137. [PRZEDPREMIEROWO] COLLEEN WRIGHT - MIŁOŚĆ NA GWIAZDKĘ (świąteczna propozycja)

137. [PRZEDPREMIEROWO] COLLEEN WRIGHT - MIŁOŚĆ NA GWIAZDKĘ (świąteczna propozycja)
Czy magia świąt istnieje? Czy jesteśmy w stanie ją dostrzec? Czasami kiedy wszystko sprzeciwia się przeciwko nam, nie jest tak jak byśmy chcieli. Cały świat wali się nam na głowę. Pojawia się ona, pierwsza Gwiazda na niebie i sprawia, że wszystko się zmienia.
Czy na lepsze? Zależy od nas, jak pokierujemy swoim losem.

COLLEEN WRIGHT - MIŁOŚĆ NA GWIAZDKĘ
PREMIERA 14.11.2018






Fabuła:
Molly wybiera się do klimatycznego pensjonatu w Nowej Anglii, niestety spędzi te święta samotnie, jednak ma ambitny plan skończyć swoją najnowszą książkę, ale wena gdzieś się ulotniła. Kobieta zaczyna czuć narastającą frustrację. Los postanawia postawić na jej drodze dwie rezolutne dziewczynki i ich ojca. Nie mają jeszcze pojęcia, jak ich życie się odmieni.

Hannah ma pobrać się w święta, urokliwy pensjonat oraz piękne zimowe pejzaże mają zapewnić ślub jak z bajki. Tylko bajka zamienia się w koszmar, kiedy narzeczony postanawia odwołać ślub i jeszcze śnieżyca, która komplikuje normalne funkcjonowanie ale z tej zamieci wyłania się dawny przyjaciel z dzieciństwa, czy sprawi, że na jej twarzy ponownie zagości uśmiech?

Jeanne i Tim obawiają się, że będą musieli zamknąć swój pensjonat. Nie przynosi on już takich zysków jak kiedyś. Przez to oddalili się od siebie, jednak  w święta będą musieli pracować razem, aby ugościć wszystkich niespodziewanych gości. Czy gasnące uczucie,  na nowo zapłonie niesamowitym żarem?


,,Zapal cynamonową świecę, sięgnij po kubek grzanego wina, otul się miękkim kocem. Colleen Wright zabierze Cię do świata, gdzie magia Bożego Narodzenia wciąż działa."

Moja opinia:
Czy powyższy cytat nie zachęca do sięgnięcia po książkę ,,Miłość na gwiazdkę"? Patrzysz na okładkę, która sprawia, że słyszysz już w głowie melodie ulubionych kolęd, czujesz zapach cynamonu. Za oknem pragniesz widzieć białe pejzaże, a nie tą szarówkę. 
Tak było za mną, za radą schowałam się pod kocem, rozpoczęłam moją kolejną świąteczną przygodę z nowymi bohaterami, którzy zabrali mnie do śnieżnej Nowej Anglii.
Początek był bardzo obiecujący, zapowiadało się na piękne święta, a tu wielkie bum, katastrofa i już nic nie jest takie samo. Po takim rozpoczęciu, pomyślałam, że czeka mnie kolejna piękna, wartościowa historia.
Jednak i u mnie nastąpiło bum ale w całkowicie przeciwnym kierunku jaki się spodziewałam. 
Po katastrofach małych i dużych u bohaterów książki, rozpoczęło się lanie lukru, przez autorkę. Kiedy już myślałam, że pojawi się trochę goryczy, pojawiała się kolejna lawina cukru.
I naprawdę lubię słodycze jak i przyjemne historie, tak od tej ilości cukru, czułam się po zakończeniu jakbym go przedawkowała. 
Przypuszczam, że to celowy zabieg autorki, no bo święta to piękny czas, pełen miłości i cudownych rzeczy. Tylko fikcja literacka nie miała w sobie za grosz prawdziwego życia, które nie składa się tylko z pięknych chwil i problemy nigdy same się nie rozwiązują.
,,Miłość na gwiazdkę" to  powieść pełna ciepła, pięknych momentów idealna propozycja dla czytelników, którzy pragną uciec w świat idealny, wolny od katastrof życiowych. Przez fabułę się płynie szybko i płynnie, jeśli się dobrze wczytacie, będziecie w stanie przewidzieć co się wydarzy dalej.
Ja osobiście wolę, książki, które pobudzają emocje i sprawią, że serce zabije mocniej. Ta książka mnie przesłodziła do tego stopnia, że sięgnę teraz po kryminał w ramach odwyku od cukru. 


Moja ocena:
5,5/10



Informacje o książce:

Autor: 

Colleen Wright

Data ukazania: 2018.11.14
Wydawnictwo: Burda książki
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:350

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Burda Książki

sobota, listopada 10, 2018

136. NATALIA SOŃSKA - UWIERZ W MIŁOŚĆ CALINECZKO (świąteczna propozycja)

136. NATALIA SOŃSKA - UWIERZ W MIŁOŚĆ CALINECZKO (świąteczna propozycja)
Czy można kogoś zmusić do miłości? Czy mamy prawo decydować o czyimś losie, będąc najbliższą osobą w jej otoczeniu? Uważam, że nikt nie ma ani grama prawa, do wybierania kogo mamy kochać, kogo mamy poślubić. Mimo, że są to szczere chęci to nie ma to racji bytu. Miłość przyjdzie sama w najmniej spodziewanym momencie...

NATALIA SOŃSKA - UWIERZ W MIŁOŚĆ CALINECZKO
PREMIERA 31.10.2018




Fabuła:

Maja po osiemnastu latach wróciła do Zakopanego, zamieszkała z ciocią, która jest jej jedyną rodziną. Mijały lata. Dziewczyna znalazła pracę w biurze nieruchomości. Zaprzyjaźniła się z Bartkiem, są niczym bratnie dusze. Próbowali być nawet razem ale stwierdzili, że im nie wyszło. Tylko ich rodziny mają inne zdanie. Za wszelką cenę, chcą aby młodzi się poślubili. Dziewczyna czuje się osaczona, a na dodatek w pracy musi znosić klienta, który dość namiesza w jej życiu.
Czy świąteczny czas okaże się łaskawy dla młodej kobiety? Czy Maja odnajdzie miłość niczym z baśni?

,,Przekonaj się, że małe cuda są możliwe - wystarczy w nie tylko uwierzyć."
Moja opinia:
Moje trzecie spotkanie z autorką za mną. Po książkę ,,Uwierz w miłość Calineczko" sięgnęłam z sentymentu, ponieważ w tamtym roku czytałam ,,Zakochaj się Julio" i kiedy tutaj stawiałam swoje pierwsze kroki, to właśnie ta książka pojawiła się tutaj jako druga. (Jeśli jesteście ciekawi raczkującej Czytamitu, zapraszam na opinię o ,,Zakochaj się Julio" wystarczy, że klikniecie tutaj.)
Po przeczytaniu w tym roku, takiej ilości książek, apetyt na dobre wrażenia i sporą dawkę emocji rośnie. Zauważyłam, że coś co kiedyś mi nie przeszkadzało, teraz mnie drażni i irytuje. Coraz trudniej jest zaskoczyć moje serce oraz duszę. Bohaterowie, fabuła, świat przedstawiony, musi być dobrze skonstruowany i współgrać ze sobą, abym mogła być w pełni zadowolona.
Z poprzednią książką autorki miałam problem z bohaterami i tutaj jest podobnie, główna bohaterka Maja mimo swojego wieku, a jesteśmy w podobnym to była dla mnie  niedojrzała. Nie nie wymagam od niej, nie wiadomo czego. Brakowało jej, sprecyzowanego spojrzenia na świat i większego zdecydowania. I mimo, że bardzo chciałam to nie mogłam się do niej przekonać, aż do samego końca. Fabuła niczym nowym mnie nie zaskoczyła, dobrze przewidziałam co się wydarzy, mając za sobą 1/3 książki. Nie pomyliłam się co do zakończenia.
Jednakże, ,,Uwierz w miłość Calineczko" czyta się bardzo szybko, książka pozwoliła mi się zrelaksować po ciężkim dniu. Ale nie wniosła nic nowego do mojego czytelniczego świata. Nie roztrzaskała mojego serca ani nie wylałam przy niej hektolitrów łez. Jest poprawną, słodką opowieścią o miłości ze świąteczno-zimowym Zakopanym w tle.
Dla miłośników lekkich i przyjemnych historii będzie idealna na długi zimowy wieczór.




Moja ocena:
6/10


Informacje o książce:
Autor: 

Natalia Sońska

Data ukazania: 2018.10.31
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:384

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:







czwartek, listopada 08, 2018

135. KAROLINA WILCZYŃSKA - SPEŁNIONE ŻYCZENIA (świąteczna propozycja)

135. KAROLINA WILCZYŃSKA - SPEŁNIONE ŻYCZENIA (świąteczna propozycja)
Każdy z nas chciałby, aby jego życzenie zostały spełnione, zależnie w jakiej znajdujemy się sytuacji nasze pragnienia są weryfikowane. Jeden marzy o awansie, drugi o założeniu  rodziny, a jeszcze trzeci aby w spokoju przeżyć kolejny dzień.
Ile ludzi tyle marzeń, tylko kto będzie je w stanie wszystkie spełnić?

KAROLINA WILCZYŃSKA - SPEŁNIONE ŻYCZENIA
PREMIERA 31.10.2018




Fabuła:

Daniel ukrywa przed swoją rodziną pewien sekret, obawia się go wyjawić, bo zdaje sobie sprawę, że zmieni to nie tylko jego życie.
Kiedy decyduje się na ten krok, dzieje się coś co odmieni nie tylko jego losy ale także pewnego młodego chłopaka. 
Krystyna liczy każdy grosz, pracuje dorywczo jako pomoc domowa u bogatego małżeństwa. Pragnie aby mimo jej choroby, oraz ogromnych problemów z córką, wnuki zostały z nią. Dla nich jest w stanie zrobić wszystko.
Elwira ma wszystko, kochającego męża, pieniądze oraz wspaniałą karierę. Jednak zaczyna odczuwać ogromną potrzebę posiadania dziecka. Niestety los nie jest dla niej łaskawy, jednak do czasu wigilijnego wieczoru. Wszystko się zmieni.
Tadeusz to typowy amant skaczący z kwiatka na kwiatek, zaliczona wpadka z Gośką na chwilę ujarzmiła jego zapędy. Jednak kiedy mężczyzna rozpoczyna pracę w firmie teścia, a żona zaczyna coraz mniej się nim interesować, to wplątuje się w liczne romanse. Jednak los da mu nauczkę, a życie zweryfikuje, kto przy nim zostanie.
Zbyszek niczego tak nie pragnie jak awansu w pracy. Dąży do tego za wszelką cenę, kosztem relacji z własną żoną Olą. 
Jak wysoka będzie zapłata za spełnienie marzeń?
Natalia i Bartek są najlepszymi przyjaciółmi, jednak chłopak jest bardzo chory, a ostatnim czasem jego stan się bardzo pogorszył w najgorszym momencie.
Jak jeden wigilijny dzień może odmienić losy wielu ludzi?

Moja opinia:
Zastanawiałam się czego mogę się spodziewać po 270 stronicowej książce. Patrząc na okładkę i czytając opis, byłam przekonana, że będzie lekko i przyjemnie z magią świąt w tle.
Nastąpiło ogromne zaskoczenie, nie sądziłam, że w tak krótkiej historii można zawrzeć tak wiele emocji. 
Jeśli liczycie na sielską, świąteczną opowiastkę jakie wszystko jest cudowne, to tutaj tego nie znajdziecie. Pani Karolina Wilczyńska, dobitnie ukazała, że życie jest jakie jest, pełne pięknych chwil jak i z ogromną dawką goryczy. Często nasze marzenia nie spełniają się do końca tak jakbyśmy chcieli. Los potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. 
Dla wszystkich bohaterów książki ,,Spełnione życzenia" wigilijny dzień był tym przełomowym w ich życiu. 
Najbardziej poruszył mnie wątek Pani Krystyny, starszej kobiety, która walczy o to aby nie odebrano jej wnuków. Zakończenie jej losu spowodowało, że łzy same poleciały. Myśli o życiowej niesprawiedliwości przewijały się przez moją głowę. 
Byli również bohaterowie, którzy w moim mniemaniu, otrzymali od życia to na co sobie sami zapracowali, a chodzi mi o postać Zbyszka oraz Tadeusza. Kiedy poznacie ich historię, zrozumiecie moje stanowisko.
,,Spełnione życzenia" to opowieść o życiu takim jakim jest o smaku słodko-gorzkich chwil. Historie bohaterów wielokrotnie wywołają u Was uśmiech, sprawią, że na sercu zrobi się Wam ciepło, aby za chwilę zostało ono złamane na drobny mak. Po tym co zaserwowała mi autorka, przez resztę wieczoru miałam wiele przemyśleń. Nasuwało mi się wiele refleksji. Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że każdy nasz życiowy ruch, sprawia, że uruchamiamy jedną z wielu machin, które prędzej czy później będą potrzebowały renowacji. I czy sami będziemy w stanie to naprawić, czy pozwolimy komuś, zależy od nas. Tak wiele zależy od nas, a za każdy błąd zapłacimy mniejszą, czy większą cenę.
,,Spełnione życzenia" to wartościowa powieść, która obudzi nas  z życiowego odrętwienia...
Polecam!


Moja ocena:
8/10


Informacje o książce:
Autor: 

Karolina Wilczyńska

Data ukazania: 2018.10.31
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:272

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:







niedziela, listopada 04, 2018

134. AGATA PRZYBYŁEK - SIEDEM CUDÓW (świąteczna propozycja)

134. AGATA PRZYBYŁEK - SIEDEM CUDÓW (świąteczna propozycja)
Święta to czas, kiedy wybaczamy, zapominamy i cieszymy się wspólnymi chwilami w gronie najbliższych. Liczymy, że cud świąt dosięgnie i nas. Tylko co zrobić, kiedy w nasze marzenia i pragnienia wkrada się szara, proza życia.

AGATA PRZYBYŁEK - SIEDEM CUDÓW
PREMIERA 31.10.2018




Fabuła:
Monika chcę jak najszybciej zakończyć zlecenie w drogerii i pojechać na święta do rodzinnego domu. Jednak los nie jest dla niej łaskawy, przypadek sprawia, że ponownie staje oko w oko z byłym chłopakiem. Dodatkowo w domu rodzinnym świąteczna atmosfera jest zagrożona, pojawiającymi się problemami.
Ksawery, chcę zaliczyć trudny egzamin aby spędzić w spokoju święta w gronie najbliższych. Szybki wypad po prezenty kończy się spotkaniem swojej byłej miłości, sprawia to, że Ksawery jest na nowo rozstrojony emocjonalnie.
Maciek pragnie oświadczyć się swojej dziewczynie, wszystko dokładnie zaplanował. Jednak los ciągle stawia mu przeszkody małe i duże. Pierwsza z nich to pomyłka daty urodzin ukochanej z datą byłej. Czy zaręczyny dojdą do skutku?
Ania przyzwyczaiła się do samotnych świąt, nie ma nikogo. Jednak ma się to nie długo zmienić, ponieważ za dwa miesiące zostanie mamą. Dodatkowo los zaczyna się do niej uśmiechać. Czy młoda studentka ma szansę na szczęście?
Czy cud świąt dosięgnie bohaterów?



Moja opinia:
Ostatnim czasem cierpię na kryzys czytelniczy. Książka leży obok, a ja wręcz staram się jej nie zauważać. I tak od paru dni patrzyła na mnie nowa powieść od Agaty Przybyłek. Jak na złość w świątecznym wydaniu. Jakoś zawsze mi nie po drodze do takich typu książek. Nie czułam potrzeby, ani nie ogarniał mnie szał świątecznej magii. Od paru lat święta nie mają dla mnie tego uroku jak kiedyś, więc nie czuję potrzeby na wyidealizowaną perspektywę ukrytą w książkach. Jednakże z drugiej strony chciałam sprawdzić, co nowego przygotowała autorka dla swoich czytelników i jak bardzo dała się ponieść świątecznym ideałom. Przyznam się, że sposób zapakowania paczki i jej sama zawartość sprawiła, że troszkę zatęskniłam za świętami z lat dzieciństwa. Wydawnictwo Czwarta Strona wie jak sprawić, żeby zapachniało Bożym Narodzeniem już w październiku.
,,Siedem cudów" to historia siedmiu bohaterów, ich wątki są splecione i mają ze sobą wiele wspólnego. Każdy z nich przedstawia swoje perypetie licząc, że tegoroczne święta odmienią ich los albo przynajmniej na chwilę pozwolą uciec od problemów. Mamy, więc Monikę, która ciągle rozpamiętuję i tęskni za swoim byłym chłopakiem. Ksaweremu również ciężko jest pogodzić się  z przeszłością. Jednak powrót do rodzinnych domów na Boże Narodzenie, sprawił, że młodzi doszli do pewnych wniosków. Jakich? Nie chcę Wam zdradzić fabuły ale nie jest to co myślicie.
Maciek i Małgosia to moi ulubieńcy tej powieści. Chłopak planuje się oświadczyć, tylko myli daty urodzin byłej i obecnej partnerki. Jego dziewczyna nie ułatwia mu zadania, ciągle świergocząc o kolejnych, cudownych zaręczynach koleżanek. Czasami jej paplanina i jej podejście do pewnych spraw, dosłownie mnie irytowało ale postać Maćka potrafiła rozładować napięcie. Jedno wydarzenie sprawiło, że wybuchłam śmiechem.
Jest również Ania, samotna, młoda dziewczyna, która nigdy nie zaznała ciepła rodzinnego. Wychowywała się w domu dziecka. Tej bohaterki było mi najbardziej żal z powodu jej samotności. 
Oprócz młodych bohaterów, mamy rodziców Moniki i Maćka. Marek oraz Jola, ich wątki nie były bardzo rozbudowane ale wnieśli do powieści rodzicielskie ciepło oraz dojrzałość.
,,Siedem cudów" to wielowątkowa opowieść, która przedstawia bohaterów na ich życiowych zakrętach. Ich problemy są małe i duże, święta nie sprawiają, że jak za sprawą magicznej różdżki znikają. Mobilizują ich do działania, pozwalają na pewne sprawy spojrzeć z innej perspektywy. Otwierają się na nowe i gotowi są na to co przyniesie los. 
Agata Przybyłek, wie jak zaczarować czytelnika słowem, jak porwać w swój świat i nie pozwolić z niego wyjść dopóki nie dotrwamy do końca. Nie przedstawia nam przelukrowanej historii ale daje autentyczne emocje i realny świat. Jej styl pisania i sposób kreowania świata przedstawionego przemawiał do mnie od pierwszych stron. Odczarowała mój kryzys.
,,Siedem cudów" to powieść pełna ciepła rodzinnego, miłości ale także zderzenie z bólem po rozstaniu i samotnością. Książka niosąca wartość, że czasem cud jest bliżej nas, niż myślimy. 
Polecam i zostawiam Was z moim ulubionym cytatem  z książki.

,,LUDZIE, GDY MYŚLĄ O CUDACH, ZAWSZE SPODZIEWAJĄ SIĘ FAJERWERKÓW. [...] ZAPOMINAJĄ, ŻE CUDA WCALE NIE MUSZĄ BYĆ TAKIE."

Moja ocena:
7/10


Informacje o książce:
Autor: 

Agata Przybyłek

Data ukazania: 2018.10.31
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:384

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:






Miłego.
Copyright © 2016 Czytam, więc jestem , Blogger