Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WYDAWNICTWO MG. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WYDAWNICTWO MG. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, czerwca 25, 2018

83. JANINA LESIAK - JA, BONA

83. JANINA LESIAK - JA, BONA
Hej, czy znajdę tutaj miłośników historii? W szkole mój jeden z ulubionych przedmiotów. Zawsze uczyłam się z wielką przyjemnością. Poza tym mam bardzo dobrą pamięć. Długo się nie zastanawiałam, kiedy od wydawnictwa MG otrzymałam propozycję recenzji książki ,,Ja, Bona" autorstwa Janiny Lesiak
Dynastie Jagiellonów i Piastów są dla najbardziej fascynującymi w dziejach naszego kraju.
I mimo, że to mężczyźni odgrywali najważniejszą rolę w Państwie, ich żony były ich wizytówką. Jaka była jedna z nich, Bona Sforza d’Aragona ? Niezwykła, pełna sprzeczności kobieta, która pragnęła władzy i akceptacji.





,,-Oceńcie mnie sprawiedliwie, tylko o to proszę. Ja - Bona!"



Fabuła:
Janina Lesiak, stworzyła biografię niesamowicie mądrej, przebiegłej i wyróżniającej się kobiety jaką była Bona. Żona króla Zygmunta Starego i matka Zygmunta Augsta - ostatniego z dynastii Jagiellonów. Nie można ją wpisać w jej ramy czasowe, ponieważ swoim podejściem przerasta  lata, w których żyła. Jest nieokiełznana i nie można przypisać jej do jednego typu kobiety. Wyjątkowa, triumfuje ale i ponosi klęskę. Jej najważniejsze pragnieniem było osiągnięcie wszystkiego, co służy państwu i dynastii.
,,Taka byłam - mówi - posłuchajcie, może uda się wam uniknąć moich błędów."

,,-Piękno jest sensem wszystkiego. Szkoda, że tak szybko ucieka, pozwalając ledwie się dotknąć i oglądać jak światło błyskawicy! Ale lepiej żałować, że było tak krótko, niż płakać, gdy go wcale nie było."



Moja opinia:
Pewnie ktoś pomyśli, co może być ciekawego w takim typie książki? Jak wam powiem, że czyta się ją tak dobrze, jak nie jedną obyczajówkę to trochę was przekonam? Autorka przedstawia bardzo interesujące fakty z życia królowej Bony. Nietuzinkowa postać zapisana na kartach historii naszego Państwa. 
Pani Janina nie skupia się wyłącznie na polityce. Pokazuję prawdziwe życie i zasady panujące na królewskim dworze. Wyobraźcie sobie, że każą Wam wyjść za osobę, której nie znacie? Dla mnie nie do ogarnięcia, ale wtedy tak było. Bona nigdy nie kochała Zygmunta Starego ale szanowała go i liczyła się z nim. Robiła wszystko dla dobra dynastii. Kochać nie potrafiła, bo uczucia schodziły na dalszy plan, kiedy w grę wchodzi posiadanie korony  i władzy. 
Bona jest dla mnie postacią pełną sprzeczności. Nie potrafię jej jednoznacznie ocenić, czy była dobra, czy zła. Ktoś zarzuci jej, że nie kochała swoich dzieci po równo. Niestety musiała skupić całą swoją uwagę na jedynym synu, ponieważ  to on był następcą. Tylko niestety przedobrzyła i to się na niej zemściło. 
Koniec Bony, a zarazem jej klęska była przykra. Ktoś powie, że sobie zasłużyła. Ja uważam, że była ona niezwykła, intrygująca ale i surowa.
,,Ja, Bona" to ciekawa wyprawa do początku XVI wieku. Autorka biografii, w ciekawy i zrozumiały sposób przekazała historię królowej Bony. Książkę, czyta się naprawdę przyjemnie. Jeśli ktoś tak jak ja interesuję się historią będzie zadowolony. 
To 210 stron dobrej, prawdziwej historii.


,,Kobieta zadowolona niewiele wymaga; to te nieukontentowane i narzekające działają jak zaczyn, bez nich nic się nie wydarzy!"

Moja ocena:
7/10


Informacje o książce:
Autor:
Tytuł:

Janina Lesiak

Ja, Bona
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Rok wydania:2018
Oprawa:twarda
Liczba stron:210

Za egzemplarz książki do recenzji, dziękuję  wydawnictwu:








Miłego. 

wtorek, maja 08, 2018

63. [PRZEDPREMIEROWO] GABRIELA ANNA KAŃTOR - TAŃCZĄC NA CZUBKACH PALCÓW

63. [PRZEDPREMIEROWO] GABRIELA ANNA KAŃTOR - TAŃCZĄC NA CZUBKACH PALCÓW
Dziś mam dla Was małą odskocznię od klimatów grozy. Przygotowałam przedpremierową recenzję książki Gabrieli Anny Kańtor - Tańcząc na czubkach palców, która porwała mnie w taneczną, emocjonalną podróż przez życie głównej bohaterki. Cały czas zachwycam się piękną okładką książki, urzekła mnie od pierwszego spojrzenia, a czy treść również? Zapraszam do czytania, a premiera już jutro 09.05.2018.



O autorce:
Gabriela Anna Kańtor urodziła się i żyje na Śląsku, stąd jej powieści "Koronki z płatków śniegu" i "Dziołszki, frelki i kobiety" osadzone są w tej właśnie niezwykłej krainie. Autorka z wykształcenia jest pedagogiem i terapeutą psychologicznym, jednak od zawsze chciała pisać książki. Zainteresowanie śląskością przelane na papier znalazło się też w sferze działalności społecznej G. Kańtor.. 
źródło opisu: https://allevents.in/ruda%20slaska/spotkanie-autorskie-z-gabriel%C4%85-ka%C5%84tor/185763081854962#


Fabuła:
Opowieść o tańcu życia, w którym główna bohaterka dotyka stopami ziemi, a jednocześnie próbuje sięgnąć nieba. Paulinę Wojnowicz poznajemy w trzech kolejnych figurach jej tańca: jako osamotnione dziecko, jako młodą, pełną nadziei dziewczynę oraz jako dojrzałą, świadomą siebie kobietę. 
Kiedy jej dzieci wchodzą w dorosłość i zaczynają rozwijać skrzydła, gniazdo rodzinne nagle pustoszeje; obie córki emigrują z kraju, syn studiuje daleko od domu.
Nieoczekiwanie pojawiają się problemy finansowe, a do tego wszystkiego małżeństwo Pauliny przeżywa poważny kryzys.
W tym trudnym momencie prawdziwy taniec dopiero się dla Pauliny zaczyna: oto pojawia się tajemnicza osoba, która jedną krótką rozmową telefoniczną przewróci jej życie do góry nogami…
Źródło:http://www.wydawnictwomg.pl/tanczac-na-czubkach-palcow/

,, Mówiła, żeby dotykać ziemi, trawy, piasku czy czy nawet kałuży po ulwenym deszczu - bosymi stopami. Wówczas ziemia odbiera cały nasz smutek i troskę, a oddaje nam dobro, radość i zachwyt..."



Moja opinia:
Czasami samo życie może być idealnym pomysłem na fabułę książki. Zaczynając czytać powieść ,,Tańcząc na czubkach palców" nie byłam przygotowana na taką emocjonalną podróż w którą zabrała mnie autorka. Pierwsza część, opisująca dzieciństwo głównej bohaterki Pauliny, najbardziej mnie poruszyła. Akty przemocy psychicznej i fizycznej wykonywane przez jej ojca wobec niej, wzbudzały we mnie uczucie złości, współczucia oraz przerażenia.
Kolejny etap życia Pauliny był jak zmysłowa samba, pełen nadziei, miłości oraz wolności od przykrych wspomnień. 
,,Tańcząc na czubkach palców" to opowieść o życiu, które jest nieprzewidywalne, o samotności  doskwierającej każdemu z nas. O walce o szczęście i rodzinę. Pełna gorzkich przeżyć ale również słodkich i namiętnych niczym tango. Naładowana ludzkimi emocjami, które nie pozwalają przejść obok tej historii obojętnie. 
Wzbudziła we mnie wiele przeróżnych uczuć była przyjemną odskocznią od codzienności.
Wykreowana główna bohaterka Paulina, imponowała mi swoją siłą, determinacją i umiejętnością walki o samą siebie. Można wiele się od niej nauczyć. 
,,Tańcząc na czubkach palców" idealnie pokazuje, że po największej życiowej burzy, wychodzi słońce i nigdy nie jest za późno cieszyć się szczęściem.


PREMIERA KSIĄŻKI JUŻ 09.05.2018




Moja ocena:
8/10
Informacje o książce:
Autor:
Tytuł:

Gariela A. Kańtor

Tańcząc na czubkach palców
Data ukazania: 2018.05.09
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:238

Za egzemplarz książki do recenzji, serdecznie wydawnictwu:



Przyjemnego dnia <3

sobota, kwietnia 28, 2018

55. PIOTR KITRASIEWICZ - ARTYŚCI W CIENIU STALINA

55. PIOTR KITRASIEWICZ - ARTYŚCI W CIENIU STALINA
Od młodych szkolnych lat, lubię historię, mam bardzo dobrą pamięć do  dat i wydarzeń. Dlatego kiedy mam okazję przeczytać książki historyczne, oparte na faktach czy biografie coraz chętniej po nie sięgam.
Książka Piotra Kitrasiewicza to zbiór czterech biografii, niesamowitych osobistości, które musiały się zmierzyć z wojenną oraz komunistyczną rzeczywistością. Jak ciężko jest być artystą, kiedy ciąży nad Tobą dyktatura jednego człowieka dowiecie się, sięgając po książkę ,,Artyści w cieniu Stalina. Opowieści biograficzne".



O autorze:
Piotr Kitrasiewicz przyszedł na świat w 1962 r. Studiował polonistykę na UW oraz kulturoznawstwo na Uniwersytecie Łódzkim. W latach 90-tych współpracował z czasopismem Enigma Ludzie*Sztuka*Myśli, później z „Magazynem Literackim”. Drukował humoreski w „Szpilkach”. Pracował też m.in. w „Gazecie Policyjnej”, „Antenie”, „Teleprogramie”, współpracował też ze stroną portal.pl. Autor licznych słuchowisk radiowych. Członek Związku Literatów Polskich oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Rzeczypospolitej Polskiej.
https://www.granice.pl/biografia/piotr-kitrasiewicz/366


Fabuła:
Poeci Maryna Cwietajewa i Osip Mandelsztam, autor Mistrza i Małgorzaty Michaił Bułhakow, twórca „Pancernika Potiomkina” Sergiusz Eisenstein – na losach tych czworga wybitnych artystów odcisnęło swoje śmiertelne piętno życie w bezpośrednim oddziaływaniu krwawego sowieckiego dyktatora i uruchomionej przez niego maszyny wszechobecnego terroru. 
W jej bezlitosne tryby mógł wpaść każdy, bez względu na zajmowaną pozycję, pochodzenie, zasługi i osiągnięcia. Ginęli komisarze ludowi, marszałkowie, sekretarze partyjni, inżynierowie, zasłużeni działacze rewolucyjni, a przede wszystkim masy zwykłych obywateli. Nie byli bezpieczni również artyści, których Stalin szczególnie cenił uważając, iż mają znaczny wpływ na ludzkie umysły, a nawet są „inżynierami dusz”.
Żyli w sowieckim państwie niczym na stoku czynnego wulkanu, bo nieobliczalny dyktator, kierując się irracjonalnym podejrzeniem, osobistym uprzedzeniem lub wiarą w donos, mógł w każdej chwili kazać aresztować, zesłać do łagru lub zamordować. Mógł także, co zresztą czasem robił, nagradzać, rozsławiać i odznaczać, dawać mieszkania, samochody, dacze, zezwalać na zagraniczne wyjazdy. Jednak czas łaski trwał zazwyczaj krótko. W kraju rządzonym przez Stalina nikt nie mógł czuć się bezpiecznie.
Źródło:http://www.wydawnictwomg.pl/artysci-w-cieniu-stalina/


Moja opinia:

Pan Piotr w swojej książce przedstawił losy czworga ludzi, którzy musieli zmierzyć się z okrutnymi czasami. Cenzura, brak zleceń, zakaz wystawiania danej sztuki była na porządku dziennym. Od jednego człowieka zależało wszystko.
Ciągłe życie w strachu o swój los i bliskich, a także trudne warunki życiowe doprowadzały ludzi do depresji, czy tak jak w przypadku Sergiusza Eisenstein do zawału serca.
Każdy z nich miał marzenia, plany do spełnienia. Wojna i dyktatura odebrała im wszystko.
Zawsze z ciężkim sercem czytam takiego typu historie. Zawsze zastanawiam się jakbym ja postąpiła na ich miejscu. 
Ludzie przedstawieni w biografii  nie byli ideałami, mieli swoje grzeszki za uszami, ale napewno na każdym z nich, reżim Stalina zostawił swoje piętno.
Często zastanawiam się, co ten człowiek miał takiego w sobie, że ludzie go słuchali i byli mu poddani. Przerażające jest to, że jedna osoba zamieniła w piekło milionom...
Wszystkie cztery biografie są bardzo ciekawe. Przytoczone fakty z życia artystów są interesujące i zawierające najważniejsze informacje o nich. Nie ma przesadzonych opisów ani nudnych suchych wiadomości.
Jeśli ktoś tak jak ja, interesuję się tamtymi latami, książka będzie dla niego intrygująca. Dowiedziałam się dużo istotnych informacji, ani razu się nie nudziłam. Była to dla mnie ciekawa lekcja historii. Styl pana Piotra, przemawiał do mnie i był nietuzinkowy.
Zawsze po tego typu lekturach, dopada mnie nostalgia i smutek. Współczucie wypełnia moje serce, że ludzie musieli tak cierpieć w imię chorych ambicji jednego człowieka.
Polecam wszystkim miłośnikom biografii oraz historii.

Moja ocena:
8/10




Informacje o książce:

Autor:
Tytuł:

Piotr Kitrasiewicz

Artyści w cieniu Stalina
Wydawnictwo: Wydawnictwo MG
Rok wydania:2018
Oprawa:twarda
Liczba stron:288

Za egzemplarz książki do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:


Miłego dnia <3
Copyright © 2016 Czytam, więc jestem , Blogger