Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COLLEEN HOOVER. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą COLLEEN HOOVER. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, marca 16, 2020

271. COLLEEN HOOVER - GDYBY NIE TY

271. COLLEEN HOOVER - GDYBY NIE TY
Często zastanawiamy się, co byłoby gdyby...
Czasami czujemy, że mogliśmy podjąć inną decyzję.
Żałujemy wypowiedzianych słów.
Cofnęlibyśmy nasze wybory.
Jednak dziś jesteśmy w danym miejscu, nie bez przyczyny. Nasza droga zawsze prowadzi do naszego celu...


PREMIERA 11.03.2020
COLLEEN HOOVER - GDYBY NIE TY





Fabuła:
,,Gdyby nie ona, moje życie wyglądałoby inaczej.
Gdyby nie on, nie dałabym sobie rady.
Gdyby nie ty…
Gdyby nie córka, przyszłość Morgan wyglądałaby inaczej. Nie planowała ciąży w młodym wieku i szybkiego ślubu. Teraz jest zdeterminowana, żeby uchronić Clarę przed błędami, które sama popełniła.
Gdyby nie matka, Clara mogłaby iść do przodu.
Według niej Morgan staje się coraz bardziej zgorzkniała i zupełnie brak jej spontaniczności.
Clara nie chce być taka jak ona.
Gdy tragiczny wypadek dotyka ich rodzinę, życie kobiet wywraca się do góry nogami.
Morgan znajduje wsparcie u ostatniego mężczyzny, po którym by się tego spodziewała.
Clara zwraca się do chłopaka, z którym nie mogła się kontaktować. Dla jednej i drugiej to relacje okupione dylematami i trudnymi decyzjami. Czy zakazane uczucia zdołają przetrwać?"

źródło opisu: Wydawca


Moja opinia:
Najnowszą książkę Colleen Hoover - Gdyby nie Ty skończyłam czytać tydzień temu. Z perspektywy zmian jakie zaszły przez ten czas, jestem przerażona jutrem. Jednak nie o tym.
Jeśli szukacie interesującej, pełnej emocji historii, która porwie Was bez reszty, jest to lektura idealna na spokojny wieczór spędzony pod kocem.
Autorka Colleen Hoover dała mi się poznać od innej strony, kiedy czytałam ,,Wszystkie nasze obietnice", Graham stał się bohaterem, który mnie w sobie literacko rozkochał. Podobała mi się wtedy dojrzałość oraz odczuwalna autentyczność tej historii. Podobnie jest w przypadku ,,Gdyby nie Ty". Autorka nie oszczędza Morgan oraz Clary. Wystawia na wielką próbę ich relację matka - córka. To właśnie z perspektywy, tych dwóch kobiet poznajemy całą historię.
,,Gdyby nie Ty" to powieść o popełnieniu błędów oraz uczeniu się na nich. To historia o budowaniu swojego świata na nowo, kiedy ten stary legł w gruzach kłamstw i niedomówień. To próba ratowania rodziny, a także chęć bycia szczęśliwym.
Tak wiele emocji i zaskoczeń jest ukrytych w jednej książce.
Autorka po raz kolejny mnie nie zawiodła, jej powieść dostarczyła mi wszystkiego, co potrzebuję od tego typu książek.
Niestety Jonah nie zajmie miejsca Grahama w moim sercu, ale podziwiam jego upór i wyciągnięcie odpowiednich wniosków ze swoich błędnych wyborów.
Historia Morgan oraz Clary jest pełna bólu, życiowego rozczarowania i podejmowania trudnych decyzji. Obie musiały stawić czoła ogromnej tragedii, obie zagubiły się w swojej rozpaczy. Obie potrzebowały siebie nawzajem jak powietrza... Ich relacja była trudna, jednak daje pewne przesłanie dla wszystkich rodziców. Rodzina jest najważniejsza!
Polecam. 


Informacje o książce:
Autor: Colleen Hoover
Data ukazania: 2020.03.11
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2020
Oprawa:miękka
Liczba stron:400


Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:


niedziela, lutego 25, 2018

21. COLLEEN HOOVER - NOVEMBER 9

21. COLLEEN HOOVER - NOVEMBER 9
Witajcie w słoneczne niedzielne południe. Mróz nie odpuszcza a to jest idealny czas na schowanie się pod kocem z gorącą herbatą i dobrą książką.
Mam dziś dla Was recenzję kolejnej książki Colleen Hoover - November 9. Moja dobra passa z jej twórczością trwa.


Głównymi bohaterami powieści jest Fallon początkująca aktorka z pierwszymi sukcesami na koncie, która z ważnych powodów musiała odłożyć swoje marzenia. Ben jak mówi o sobie, jest pisarzem, który za sprawą Fallon tworzy swoją pierwszą książkę. Spotykają się 9 listopada w dniu przeprowadzki dziewczyny do Nowego Jorku i mimo, że bronią się przed wzajemnymi uczuciami, zakochują się w sobie. Wystawiają swoją miłość na próbę i postanawiają spotkać się za rok tego samego dnia o tej samej porze. A przez ten czas nie będą utrzymywać ze sobą kontaktów. 
Czy miłość przetrwa taką próbę? Jaką mroczną tajemnicę skrywa Ben? Co jest prawdą a co fikcją literacką? Dlaczego 9 listopada jest tak ważnym dniem dla nich obojga?


Przyznam się Wam, że po lekturze ,,It ends with us" byłam bardzo ciekawa czy twórczość autorki ponownie porwie moje serce. Miałam ogromne oczekiwania, ponieważ poprzeczka była wysoko postawiona. Nie zawiodłam się. Historia Fallon oraz Bena wywarła na mnie pozytywne wrażenie. Autorka stworzyła ciekawą, choć mało prawdopodobną miłosną opowieść. Jednak jej styl pisania pozwala oderwać się od codzienności za co wielki plus.
Od początku kibicowałam bohaterom, aby udało im się stworzyć związek. Oboje wiele przeszli w swoim życiu. 
Pomysł autorki, że akcja historii ukazana jest tylko 9 listopada przez sześć lat, bardzo mi się podobał. Nie było niepotrzebnych przedłużeń a wszystko co chciałam wiedzieć to się dowiedziałam. Autorka pozostawiła wolną drogę do wyobrażania sobie, co mogło się wydarzyć przez każdy cały rok przerwy. 
Podobały mi się nagłe zwroty akcji, dzięki temu historia nie była mdła. Lubię kiedy autorzy tworzą bohaterów z ogromnym bagażem doświadczeń. Dzięki temu są bardziej realni. 
Podziwiam Fallon za jej zrozumienie i pomimo wielu, złych wydarzeń potrafiła wybaczyć Benowi. Urazę jest łatwo trzymać w sobie o wiele trudniej przychodzi nam przebaczenie.
Rozumiem także Bena, utrata bliskiej nam osoby potrafi, wywrócić życie do góry nogami. Żal oraz smutek może całkowicie zaślepić jasność widzenia pewnych spraw. 
Cieszę się, że kolejna przeczytana przeze mnie książka Colleen jest inna od pozostałych. Oryginalni bohaterowie i świetnie opisana miłosna historia zdobyła moje serce.
Chyba powoli zaczynam rozumieć. zachwyt większości osób nad jej twórczością. 
Jestem jeszcze bardziej ciekawa kolejnej książki Colleen Hoover.
,,November 9" mogę polecić Wam z czystym sumieniem. 

Moja ocena: 7/10


Autor:
Tytuł:

Colleen Hoover

November 9
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:336




Czytamitu życzy Wam dobrego niedzielnego obiadu :*

P.S. Mam pytanie do Was, czy oprócz recenzji jest coś jeszcze o czym byście chcieli czytać na moim blogu? Piszcie w komentarzach.

środa, lutego 21, 2018

20. COLLEEN HOOVER - IT ENDS WITH US

20. COLLEEN HOOVER - IT ENDS WITH US
Miałam pewne obawy zaczynając czytać książkę Colleen Hoover - It ends with us, moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki nie należało do udanych. Dla przypomnienia, możecie sprawdzić to tutaj. Poza tym czytałam wiele pozytywnych opinii o tej książce, więc miałam pewne oczekiwania wobec niej. Zachwyca już od samej okładki, która jest po prostu śliczna i fotogeniczna. Jednak czy zawartość również zachwyca? Odpowiedź poniżej.

Piękna, prawda?
Lily Bloom poznaje Ryle'a w dość nietypowych okolicznościach. Fascynacja między nimi pojawia się odrazu. Jednak musiało upłynąć trochę czasu aby zostali oficjalnie parą. W między czasie Lily otworzyła własną, oryginalną kwiaciarnię gdzie wszystko jest na opak.
Ryle to młody lekarz, który większość czasu spędza w szpitalu a każdą wolną chwilę  z dziewczyną. Oboje są przekonani, że nic lepszego już ich nie spotka. 
Wszystko zmienia się w ciągu jednego wieczora. Ujawniają się demony, które sieją zniszczenie w życiu Lily i Ryle'a. 
Oazą bezpieczeństwa okazuje się być Atlas, dawny przyjaciel dziewczyny. Kiedyś to ona uratowała mu życie, teraz sama potrzebuje pomocy.
Jak bardzo bolesne okazuje się to, że osoby, które kochamy najmocniej, zadają najgorsze ciosy prosto w serce.

,,Nie ma czegoś takiego jak źli ludzie. Po prostu wszyscy czasami robimy złe rzeczy."

Zaczynając czytać byłam przekonana, że czeka mnie kolejna piękna historia o miłości. Autorka dość szybko wyprowadziła mnie  z błędu. Pomysł na rodzące się uczucie między Lily i Ryle'a w moim odczuciu był dość oryginalny. Przyznam się Wam, że pierwsze 150 stron czytałam przez trzy dni. Brak czasu sprawił, że nie czerpałam żadnej przyjemności z lektury. Jednak w poniedziałkowy wieczór, doczekałam się ciszy i świętego spokoju i kompletnie przepadłam jak Lily w miłości do Ryle'a.
Autorka sprawiła mi emocjonalną przejażdżkę od frustracji, złości, smutku a kończąc na łzach z bólu. 
Książkę ,,It ends with us" powinna przeczytać każda kobieta, szukająca wsparcia lub ku przestrodze. Miłość potrafi nas zgubić. Przepadamy w uczuciu a potem nie mamy już wyjścia. 
Bowiem autorka w swojej książce porusza temat przemocy domowej. Każdy opis kłótni między rodzicami Lily sprawiał, że moje serce krwawiło. Tak bardzo chciałam przytulić i ochronić tę małą, bezbronną dziewczynkę, która była świadkiem jak tato bije mamę. 
Przez chwilę miałam pretensję do mamy Lily. Dlaczego nie odejdzie? Dlaczego na to pozwala? W trakcie lektury wszystko zrozumiałam.
Myślałam, że to będzie na tyle ale nie. Autorka dała mi kolejny powód do łez. Tak bardzo mi było szkoda Lily. Jej rozmowa w szpitalu z Ryle'a po narodzinach córki, totalnie mnie złamała. Łzy zaczęły mi lecieć jak głupie. Podziwiam Lily, za siłę i jej odwagę. Może być wzorem dla wielu kobiet. Nie można się godzić na przemoc, nie stójmy biernie widząc, czyjąś krzywdę. Musimy reagować. Nic nie usprawiedliwia mężczyzny, który podnosi rękę na kobietę.
Żałuję tylko jednego odnośnie tej książki a mianowicie tego, że to od niej nie zaczęłam mojego zapoznania się z Colleen. Autorka niesamowicie wstrząsnęła moimi emocjami. A za rozdział ,,Od autorki" ma mój ogromny szacunek. 
Napewno nie było to ostatnie moje spotkanie z autorką.

Z całego mojego obolałego serca Wam polecam!


Moja ocena: 
8/10

Autor:
Tytuł:

Colleen Hoover

It ends with us
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2017
Oprawa:miękka ze skrzydełkami
Liczba stron:360

Miłego wieczoru, życzy Czytamitu :*

piątek, stycznia 19, 2018

8. Colleen Hoover, Tarryn Fisher - Never Never

8. Colleen Hoover, Tarryn Fisher - Never Never
Witajcie w piątkowy wieczór. Czy Wy również jak ja, cierpicie w tym tygodniu na ciągły brak czasu?
Niesamowicie szybko mija dzień za dniem. 
W ubiegłą niedziele byliśmy z wizytą u moich rodziców. Pożyczyłam od siostry książkę Colleen Hoover, Tarryn Fisher - Never Never. 
Od dłuższego czasu byłam ciekawa twórczości Colleen Hoover, czytałąm wiele zachwytów jak i opinii zgoła odmiennych więc zabrałam się za czytanie aby móc, mieć swoje zdanie.

Colleen Hoover jest współczesną autorką powieści dla kobiet i młodzieży. New York Times uznał ją za wschodzącą gwiazdę w świecie amerykańskiej kobiecej literatury.

Pisarka urodziła się w 1979 roku w Sulphur Springs (miasto w Teksasie). W 2011 roku wydała swoją pierwszą powieść W potrzasku. W kolejnych latach napisała m.in. Ta dziewczynaPunkt zwrotnySzukając Kopciuszka, Pułapka uczuć i inne. Jej książki znalazły się na listach bestselerów i zostały przetłumaczone na kilkanaście języków, w tym polski.
Czytelniczki pokochały jej lekki, romantyczny styl, emocjonalnych bohaterów i niespodziewane zwroty akcji.



ŹRÓDŁO: http://www.taniaksiazka.pl/autor/colleen-hoover


Tarryn Fisher to autorka bestsellerowych powieści dla kobiet. Do tej pory napisała Mud Vein oraz serię książek o miłosnym trójkącie: Mimo moich win, Mimo twoich łez, Mimo naszych kłamstw. 
Pisarka mieszka z rodziną w Seattle. Uwielbia deszczowe dni, coca-colę i uważa, że Instagram to nowy Facebook. Razem ze swoją przyjaciółką Madison prowadzi blog modowy.



źródło opisu: http://otwarte.eu/




Never Never

Muszę przyznać, że zaintrygował mnie wygląd okładki (niebieski to mój ulubiony kolor), także tytuł brzmiał obiecująco. Początek historii Charlie i Silas'a, głównych bohaterów był bardzo ciekawy. Oboje nie pamiętali kim są, gdzie mieszkają ani jak wygląda ich rodzina. Patrząc w lustro nie wiedzieli na kogo tak naprawdę widzą. 
A co wiedzą o nich ich najbliżsi?
Charlie i Silas są parą bardzo się kochają lub jednak kochali. Nieprzyjemne wydarzenia w życiu Charlie spowodowały, że zaczęła się oddalać od ukochanego. Zamykała się na otaczający świat, stawiając mur pełen bólu i nienawiści.
Silas kochał ją bardzo mocno, chciał przy niej trwać na dobre i na złe, lecz ile może znieść? Nie można kochać jednego miłego oblicza, ukazującego się podczas wieczornych rozmów, gdzie za dnia pokazuje jak bardzo ma go gdzieś zdradzając  z najgorszym wrogiem.
Never Never to powieść o dwójce nastolatków, starających dowiedzieć się co się wydarzyło w ich życiu, że zapomnieli kim są i co ich łączy. 
Czy miłość zwycięży?


Początek książki był naprawdę obiecujący. Podobał mi się motyw utraty pamięci przez bohaterów co 48 h i ich sposób spisywania informacji, które udało im się uzyskać. Jednak do teraz nie mam pojęcia dlaczego, stracili nagle pamięć. Może przez rozciągające się wywody miłosne gdzieś to, porostu przeoczyłam.
Historia na początku miała niezły potencjał, jednak w połowie cały klimat siadł.
A może jestem już za stara na takie powieści i nie jaram się tym jak kiedyś.
Przecież też byłam młoda, zakochana, myśląc, że zdobyłam szczyty miłości. Uczucie zakochania miało trawić i nigdy, przenigdy się nie skończyć. Witaj realny świecie.
Autorkom nie mogę odmówić tego, że pięknie opisują miłość dwojga młodych ludzi. Charlie i Silas to ciekawi bohaterowie, chociaż przewidywalni. 
Książkę czyta się przyjemnie i szybko. Koniec typowy dla love story. Liczyłam na inny finał historii. Bardziej dramatyczny.
Książkę polecam tym co mają ochotę przeczytać coś lekkiego i mało prawdopodobnego, spełnienia się w prawdziwym świecie.
Z autorką Colleen Hoover, czeka mnie kolejne spotkanie, ponieważ zamówiłam książkę It ends with us. Ciekawa jestem jaki kalejdoskop emocji tym razem będzie mnie czekać.

Miłego wieczoru oraz weekendu życzy Wam, Czytamitu.





Autor: 

Colleen HooverTarryn Fisher

Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania:2016
Oprawa:miękka
Liczba stron:383






Copyright © 2016 Czytam, więc jestem , Blogger