czwartek, stycznia 17, 2019

154. MARC LEVY - (NIE)PAMIĘĆ

154. MARC LEVY - (NIE)PAMIĘĆ
Prawdziwa miłość nie zna żadnych granic. Silna więź między ludźmi, może dokonać wielkich rzeczy. Jednak, gdy los rzuca kolejne kłody pod nogi, trzeba zrobić wszystko, aby je sprawnie ominąć. Kiedy waży się życie, najbliższej nam osoby, jesteśmy gotowi na wszystko, byle ratować to co najcenniejsze...

 MARC LEVY - (NIE)PAMIĘĆ






Fabuła:
Hope, Josh i Luke są studentami neurobiologii, tworzą nierozłączne trio, które łączy specyficzna przyjaźń i pewna genialna idea. Jednak los nie jest łaskawy dla Hope, która musi zmierzyć się z ciężką chorobą. Przyjaciele decydują się na zbadanie niemożliwego i na wprowadzenie w życie niesamowitego planu – postanawiają zabawić się
w alchemików życia.

Josh i Luke  rozpoczynają szaleńczy wyścig ze śmiercią, od tajnych laboratoriów Uniwersytetu Bostońskiego po zagubioną na krańcu wyspy latarnię morską, czy uratują Hope i jej świadomość?


Moja opinia:
Obawiałam się książki ,,(Nie)Pamieć", ponieważ nauki ścisłe, a tym bardziej neurobiologia to dla mnie totalna abstrakcja. Nie ma nic gorszego dla czytelnika jak nuda i zawód w trakcie lektury. Jednak było coś, co przyciągało moją uwagę do powieści, a mianowicie opis, że jest to ,,historia o ponadczasowej miłości".  Wiadomo, że gdzie piękne emocje, tam pojawiam się ja.
Moje obawy się rozwiały, w trakcie czytania. Okazało się, że bohaterowie są intrygujący i pełnowymiarowi. Uczucie opisywane przez autora, również zachęcało do dalszego czytelniczego rozeznania. Pojawiały się czasem momenty, znużenia poprzez dłużące się opisy badań i prowadzonych doświadczeń, jednak język jakim operuje autor jest zrozumiały i przystępny dla każdego czytelnika. Ale jak podejrzewałam, mój umysł nie do końca to wszystko ogarnął. 
Jeden moment powieści, wprowadził niemałą dezorientację, osobiście było to dla mnie niepotrzebnie przeciąganie. Brakowało mi pokazania bardziej szczegółowych losów Luke i Josha, po kulminacyjnym momencie w ich życiu, który był totalnym zwrotem akcji całej powieści.
Ale im bliżej było końca moje serce zaczynało szybciej bić, a umysł pragnął to jak najbardziej zrozumieć. Kiedy dotarłam do ostatniej strony, czułam się emocjonalnie rozczulona.               ,,(Nie)Pamięć" zostawiła mnie z myślą,  że też bym tak chciała, żeby zawsze być... Nie zostać zapominania i aby ktoś tak walczył o mnie jak Josh o Hope. 
Najnowsza powieść Marca Levy jest nierówna, raz było ciekawie, że nie można było się oderwać, a zaraz całe napięcie spada niemal do zera. Wszystko ratuje piękne zakończenie, które niczym klamra zamyka, całość historii o ludziach, którzy mieli marzenia, ambicje i chcieli przezwyciężyć nawet śmierć.


Moja ocena:
7/10

Informacje o książce:
Autor:
Tytuł:
Marc Levy
(Nie)Pamięć
Wydawnictwo: Sonia Draga
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka

Za egzemplarz książki do recenzji, serdecznie dziękuję wydawnictwu:

wtorek, stycznia 15, 2019

153. [PRZEDPREMIEROWO] KAROLINA WILCZYŃSKA - ANIELSKI KOKON

153. [PRZEDPREMIEROWO] KAROLINA WILCZYŃSKA - ANIELSKI KOKON
Każdy z nas w kogoś lub w coś wierzy. Lubimy mieć poczucie, że jest ktoś, kto nad nami czuwa. Podobno, kiedy idziemy przez życie, podąża za nami nasz własny stróż. Na co dzień niewidoczny. Jednak przychodzi taki moment, że musimy z nim stanąć twarzą w twarz, mierząc się ze swoim przeznaczeniem...

KAROLINA WILCZYŃSKA - ANIELSKI KOKON
PREMIERA 16.01.2019


Fabuła:

Olga ma trzydzieści lat, pracę w dużej korporacji, własne mieszkanie. Spotyka się z przystojnym i bogatym Gaborem. Ma ciekawe hobby, kolekcjonuje aniołki. Niby niczego nie brakuje jej do szczęścia, a jednak...
Pewnego dnia otrzymuje na służbową skrzynkę pocztową dziwnego maila: ,,Zostałaś wybrana, by stać się aniołem’’. Z początku wydaje się jej, że to żart. Jednak z czasem zauważa obcego mężczyznę, który ją obserwuje. Najpierw wzbudza to w niej strach, następnie złość, Wreszcie Olga postanawia rozmówić się z tajemniczym obserwatorem. Mężczyzna przekonuje ją, że została wybrana, aby czynić dobro. Olga, myśli, że to ciąg dalszy kiepskich żartów ale jej życie zmienia się diametralnie.

Wznowienie opowieści autorki Karoliny Wilczyńskiej, proponuje nam podróż do wewnętrznego świata swojej bohaterki. Mamy wybór po której stronie prawdy staniemy.




,,Każdy z nas inaczej postrzega świat i otaczającą go rzeczywistość. Czy jeśli ktoś wykracza poza normy, możemy mieć pewność, że to szaleniec?"

Moja opinia:
Moje ostatnie spotkanie z twórczością Pani Karoliny, było bardzo emocjonalne i pełne literackiego spełnienia. W propozycjach na styczeń, pojawiła się zapowiedź wznowienia książki, która została wydana w 2013 roku. ,,Anielski kokon" zaintrygowała mnie, opisem fabuły i oczarowała subtelną okładką. Moja ciekawość była ogromna, jednak treść przyniosła zupełnie coś innego, niż się spodziewałam i przypuszczałam. 
Olga to dość specyficzna bohaterka powieści, na pierwszy rzut oka, spostrzegamy kobietę, która ma obiecującą karierę zawodową, przystojnego mężczyznę u boku. Jednak seria licznych, dziwnych wydarzeń w jej życiu sprawia, że kończy ona tragicznie. 
Realne podejście, mówi, że mamy do czynienia z osobą chorą psychicznie, która nie udźwignęła swojego życia.
Jednakże ta książka, wymusza w nas, wiele refleksji na temat wiary. Ilu z nas uwierzy drugiej osobie, że widziała anioła? Osobiście, sama bym miała chwilę zwątpienia.  Ludzie są tak skonstruowani, że lubią wierzyć w coś, co mogą zobaczyć. Jednak w książce ,, Anielski kokon" padło wiele zdań, przy których warto było się zatrzymać na chwilę i zastanowić nad swoim postrzeganiem świata. 
Finał całej historii z jednej strony smuci, ale jeśli spojrzymy trochę dalej, można zaobserwować, że dla Olgi był to happy end. 
,,Anielski kokon" to intrygująca, zaskakująca powieść, wyróżniająca się swoją ,,innością", czyniąc z tej lektury coś więcej, niż tylko zwykłą historyjką o nieszczęśliwej kobiecie. 
To jak książka zostanie odebrana, zależy w dużej mierze od naszego podejścia do pewnych spraw.  
Ciekawa jestem Waszego zdania na temat książki.

Moja ocena:
7/10


Informacje o książce:
Autor: 

Karolina Wilczyńska

Data ukazania: 2019.01.16
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:264

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:







czwartek, stycznia 10, 2019

152. [PRZEDPREMIEROWO] AGATA PRZYBYŁEK - KTO BY SIĘ SPODZIEWAŁ?

152. [PRZEDPREMIEROWO] AGATA PRZYBYŁEK - KTO BY SIĘ SPODZIEWAŁ?
Czasami uciekając przed całym światem, z myślą ukrycia się przed wszystkimi, wręcz kusimy los aby dał nam kolejnego pstryczka w nos.
Tak trudno zapomnieć o tym, co na trwałe wyryło w naszym sercu rysę... 
Ciężko, wyrzucić z myśli, kogoś, kogo kochało się całym sobą...

AGATA PRZYBYŁEK - KTO BY SIĘ SPODZIEWAŁ?
PREMIERA 16.01.2019




Fabuła:
Patrycja po ogromnej aferze na ślubie siostry, który nie doszedł do skutku, pragnie zaszyć się w swoich czterech ścianach. Jednak nie pozwala jej to na odcięcie się od rodziny. Postanawia wyjechać w jedyne miejsce, które ma możliwość dać jej ukojenie wzburzonych emocji. Tylko, czy będzie miała w sobie tyle siły, aby zmierzyć się  z przeszłością, która wywróciła jej świat do góry nogami?
Eliza, pragnie uciec od apodyktycznej matki i jej problemów, a także od niedoszłego męża, który ciągle ją nachodzi. Chcę na nowo poukładać swoje życie. Zrozumieć swoje pragnienia i oczekiwania od życia. Z pomocą przychodzi, nie kto inny, a matka. 
Eliza wyjeżdża z nadzieją na spokój i uzyskanie harmonii, jednak gdy dociera na miejsce, spotyka ją nieoczekiwana niespodzianka. A nawet dwie.
Czy siostry załagodzą konflikt między sobą? Czy odnajdą swoje szczęście?



Moja opinia:
,,Kto by się spodziewał" to trzecia część serii ,,Miłość i inne szaleństwa". Po raz drugi miałam przyjemność spotkać się z bliźniaczkami - Patrycją i Elizą. Poprzednia część zakończyła się w kulminacyjnym momencie, a mianowicie w trakcie ślubu. Jednak zakończył się on jedną, wielką aferą. Od wakacji, czekałam, jak potoczą się dalsze losy bohaterek. I wreszcie przybyła do mnie. Nie mogłam zrobić inaczej, jak zabrać się odrazu za lekturę. Jest to książka, którą czyta się z prędkością światła. Nie można się od niej oderwać, chcę się tylko więcej i więcej. 
Cieszę się, że tym razem większość powieści jest poświęcona Patrycji, ponieważ można ją lepiej poznać i jak w  moim przypadku bardzo polubić. O losach jej i Borysa, czytałam wręcz z wypiekami na twarzy. Jedną bohaterkę, miałam ochotę wysłać w kosmos, bo przeszkadzała moim ulubieńcom, ale trzeba przyznać, że dodawało to napięcia całej akcji. 
Nie zabrakło zabawnych momentów, które wywołują uśmiech.
Agata Przybyłek, pisze bardzo obrazowo. Lubię, kiedy książka, zabiera mnie w alternatywą rzeczywistość niż tą co mam w danej chwili. Bo kiedy za oknem jest szaro i ponuro, ja uciekłam do świata skąpanego słońcem, zapachem rosy o poranku. Mogłam spacerować brzegiem jeziora, słuchając odgłosów natury i śledząc losy bohaterów.
,,Kto by się spodziewał" to książka, która pozwoliła na kilka godzin oderwać się od rzeczywistości, zapomnieć o wszystkich problemach. Została moją ulubioną częścią, całej serii. Żałuję, że tak szybko się zakończyła, bo dla mnie mogłaby mieć jeszcze z kilkadziesiąt stron. Czytanie jej było samą przyjemnością i nie lada rozrywką. 
,,Kto by się spodziewał" jest powieścią idealną na zimowe wieczory. Potrafi rozbawić ale także ukazuje, jak ważne są więzi rodzinnie. Autorka kolejny raz oczarowała, mnie lekkością swojego stylu. Tworzy bohaterów niebanalnych, a ciekawych, którzy wzbudzają przeróżne emocje u czytelnika. Po takie książki, lubię sięgać najbardziej, które dają ukojenie i zabierają w świat pełnego pięknych uczuć.
Czekam niecierpliwie na kolejną część.
Moja ocena:
8,5/10


Informacje o książce:
Autor: 

Agata Przybyłek

Data ukazania: 2019.01.16
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:382

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:





niedziela, stycznia 06, 2019

151. [PRZEDPREMIEROWO] AGNIESZKA LIS - MUZYKA MOJEJ DUSZY

151. [PRZEDPREMIEROWO] AGNIESZKA LIS - MUZYKA MOJEJ DUSZY
Każdy z nas ma marzenia. Jednak czasami presja bliskich i całego otoczenia wpływa, że odkładamy je na później. Lecz na naszej drodze pojawia się osoba, która wręcz pcha nas do ich spełnienia...
Marzenia można spełnić ale nikt nam nie da tego za darmo. Za nimi zawsze stoi, ciężka praca.

AGNIESZKA LIS - MUZYKA TWOJEJ DUSZY
PREMIERA 16.01.2019

 

Fabuła:
Igor trafia do szkoły z internatem. Jest skryty i unika ludzi. Gdy otrzymuje od wujka swój pierwszy aparat fotograficzny odkrywa pasję, która będzie towarzyszyć mu przez całe życie. 
Po kilku latach od zakończenia szkoły Igor poznaje Elżbietę – utalentowaną i odnoszącą sukcesy pianistkę. Pomiędzy nimi rodzi się uczucie. Czy jednak miłość do muzyki nie jest dla niej ważniejsza, niż miłość do fotografa? Jaką rolę odegra bolesna przeszłość Igora?


"Trzeba czasem uważać na swoje życzenia. Mogą się spełnić".



Moja opinia:
Książka Agnieszki Lis ,,Karuzela" do dziś czeka na mnie na półce. Jednak kiedy dowiedziałam się o premierze najnowszej powieści ,,Muzyka Twojej duszy" coś bardzo mnie do niej ciągnęło. Los chciał, że  w tym samym czasie wygrałam książkę do wyboru i padło na ,,Huśtawka" autorki. Obie powieści czytałam równolegle. Pochłaniając każde słowo, które sprawiało, że twórczość Pani Agnieszki Lis mnie zauroczyła. Zakończenie ,,Huśtawki" jeszcze przede mną ale to nie na niej chce się dziś skupić.
,,Muzyka Twojej duszy" zaskoczyła mnie, jak o codziennych, a zarazem ważnych rzeczach można pisać tak wnikliwie, że wszystko uderza w czytelnika z podwójną siłą.
Historia Igora jest poruszająca, ukazuje jego własną walkę z przeciwnościami losu, które stają mu na drodze do spełnienia marzeń o pozostanie fotografem. Autorka zwróciła moją uwagę, jak ważną rolę mają pojawiający się w naszym życiu ludzie, często to dzięki nim, jesteśmy w stanie dalej walczyć o swoje pragnienia. Sprawiają, że na nowo jesteśmy zmotywowani i pełni inspiracji.
Historia Igora, przeplata się z losami Oleny, mamy tu do czynienia z piękną, utalentowaną pianistką. Kobieta jednak ukrywa sekret i odczuwa ogromy lęk przed powrotem do Europy. Długo zastanawiałam się jak połączą się losy dwojga bohaterów, którzy na pozór nie łączy nic. Zdradzać Wam nie chcę, ale mnie zakończenie zaskoczyło na wielki plus.
,,Muzyka Twojej duszy" nie jest banalną i ckliwą książką. To bardzo dobrze skonstruowana powieść obyczajowa o ludziach, pełnych pasji i marzeń, którzy muszą zmierzyć się z szarą rzeczywistością życia, które co chwila rzuca kłody pod nogi. Książka wymagała ode mnie pełnego skupienia, aby móc dobrze wejść w świat stworzony przez autorkę. Aby nie zgubić ważnych szczegółów i aby zrozumieć pewne wybory bohaterów. Jest to powieść, która nie jest czytana, przez nią się płynie i nie chce kończyć się tego rejsu, pełnego pięknych ale i także trudnych emocji.
Polecam!

Moja ocena:
8/10


Informacje o książce:
Autor: 

Agnieszka Lis

Data ukazania: 2019.01.16
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Rok wydania:2019
Oprawa:miękka
Liczba stron:358

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:



środa, stycznia 02, 2019

LEGIMI - czytam wszędzie...

LEGIMI - czytam wszędzie...




Przed świętami, otrzymałam propozycję korzystania z aplikacji Legimi, ucieszyło mnie to bardzo, ponieważ od dawna chciałam spróbować przekonać się do wirtualnego czytania książek. Minęło trochę czasu, oswoiłam się z aplikacją i przedstawię Wam moje odczucia. 




PLUSY:

  1. Mając pakiet ebooki + audiobooki bez limitu, mam dostęp do wszystkich dostępnych pozycji.
  2. Na swoją wirtualną półkę mogę dodać to na co mam w danej chwili ochotę.
  3. Mogę czytać kiedy chcę i gdzie, mając przy sobie smartfona.
  4. Jeśli książka jest pobrana i znajduję się na półce, można ją czytać nie mając dostępu do internetu.
  5. Mam dostęp do statystyk, gdzie znajdę ile czytam w ciągu każdego dnia. Mogę poznać także czas przeznaczony na lekturę.
  6. Mogę jednocześnie mieć rozpoczętych wiele lektur, a aplikacja zapamiętuję na jakiej stronie zakończyłam czytanie.
  7. Łatwa obsługa.
  8. W trakcie moich pierwszych chwil, czułam się jakbym była w książkowym raju, mogąc przebierać w tylu tytułach.






MINUSY:
  1. Na dłuższą metę, czytanie na telefonie, męczy mój wzrok, dodatkowo odczuwałam drętwienie w dłoni.
  2. Brakowało mi książek paru autorów.
  3. Korzystając z aplikacji na telefonie, szybko padała bateria co przerywało czytanie.
  4. Aplikacja czasami się ścina.
  5. Idealnym rozwiązaniem problemów byłoby posiadanie czytnika e-booków, którego nie mam.
  6. Po przeczytaniu danej książki, nie zaznaczała mi się ona, jako przeczytana. 


Podsumowanie:

Czytanie e-booków jest dobrą alternatywą, kiedy jesteśmy w podróży, czekamy gdzieś, a akurat nie mamy książki ze sobą. Jednak na pewno nie zrezygnuję z papierowych wydań, ponieważ je bardzo lubię i pięknie się prezentują na półce.
Aplikacja świetnie się sprawdzi, przed zakupem książek, kiedy będziemy chcieli sprawdzić, czy pasuje nam dana pozycja. Dzięki aplikacji zrezygnowałam z zakupu kilku powieści bo okazały się dla mnie nieodpowiednie. Myślę, że zakup miesięcznego abonamentu jest dość elastyczny i można dostosować go do własnych potrzeb. 
Mimo, że kocham papierowe wydania, otworzyłam się na wirtualną alternatywę. A kiedyś było to dla mnie nie do przyjęcia.


Ściskam mocno w Nowym Roku. 






sobota, grudnia 29, 2018

PODSUMOWANIE ROKU 2018

PODSUMOWANIE ROKU 2018

Za parę dni rok 2018 zostanie już tylko wspomnieniem. Był on dla mnie dobrym i udanym czasem. Wiele przełomowych momentów w życiu prywatnym ale i w moim książkowym świecie. 
22.12.2018 wybił dokładnie rok, jak tworzę dla Was jako Czytamitu. Dzięki ogromnej mobilizacji i chęci do dzielenia się z Wami wrażeniami z lektur, udało mi się przeczytać 155 książek.

To był dobry rok dla mojego bloga, konta na IG czy mojej strony na Facebooku, ponieważ:

  • ciągle zaglądacie do mnie, czytacie, dzielicie się ze mną wrażeniami,
  • jest Was tyle, że nie spodziewałam się, aż takiego grona. Dziękuję każdemu za to, że jesteście,
  • poznałam tyle cudownych ludzi, którzy mimo dzielących nas km, są bardzo bliscy mojemu sercu,
  • nawiązałam kilka wymarzonych, stałych współprac z Wydawnictwami,
  • objęłam patronatem książkę Moniki Cieluch ,,Miłość szeptem mówiona",
  • poznałam twórczość wielu, dobrych autorów,
  • doceniłam jeszcze bardziej polskich twórców,
  • sama osobiście jestem z siebie dumna, za moją zawziętość, mobilizację i systematyczność, choć raz w życiu udało mi się coś stworzyć swojego i trzymać się tego taki czas.


Jednak wszystko sprowadza się do jednego wspólnego mianownika, jakim są ludzie. Gdyby nie Wy, nie byłoby Czytamitu.
Dziękuję za każde miłe słowo, wiadomość, rozmowę o książkach i nie tylko. 
Za wszystko dziękuję tak po prostu.

To co było złe idzie w niepamięć, wnioski wyciągnięte, idę do przodu...



Czas na książkowe podsumowanie roku 2018, wybrałam moją szczęśliwą siódemkę. W wyborze kierowałam się głównie emocjami jakie wywołały we mnie książki. Ich wybór nie był trudny. Bo gdy patrzę na nie, stojące na półce, bez problemu przypomnę sobie o czym była i jak potrafiła mną tąpnąć. 

(Kolejność przypadkowa, nie nadaje miejsc. Dla mnie wszystkie są wyjątkowe.)



1. Lucinda Riley - Drzewo anioła

Niesamowita, wciągająca powieść o trudnych wyborach, skomplikowanych relacjach międzyludzkich, a zarazem pokazująca siłę kobiet. 
Po takie powieści uwielbiam sięgać.







2. Max Czornyj - Pokuta

Pierwsza część serii o komisarzu Deryło, była w moim Top 7 już w tamtym roku. Nic, więc dziwnego, że ,,Pokuta" znalazła się w tegorocznej szczęśliwej siódemce. Trzecia część okazała się być najlepszą z całej serii. Trzymająca w napięciu, szokująca i dopracowana do granic możliwości.





3. Bartosz Szczygielski - Aorta

Moje odkrycie tego roku, a zarazem najlepszy mroczny kryminał jaki czytałam. Zakończenie do tej pory robi mi sieczkę z mózgu. W lutym na rynku pojawi się trzecia część ,,Serce". Na mojej półce ciągle czai się na mnie druga część, a ja się boję ją wziąć do ręki, bo wiem, że pochłonę ją w jeden wieczór i co potem pocznę ze sobą???






4. Katarzyna Zyskowska - Historia złych uczynków

Książka jest uzależniająca, porywająca, pełna mroku i niepokoju. Fascynująca, a czasem przerażająca. Na samo wspomnienie mam ciarki na plecach. Całym sercem kocham tę powieść.




5. Monika Joanna Cieluch - Miłość szeptem mówiona

Do autorki i książki, będę mieć już zawsze ogromny sentyment. Książka ukazuje różne oblicza miłości. Naprawdę, bardzo dobra propozycja dla lubiących powieści obyczajowe. 
Mój pierwszy patronat medialny. 





6. Agata Przybyłek - Dlatego od Ciebie odeszłam

Moja ulubiona polska autorka powieści obyczajowych. ,,Dlatego od Ciebie odeszłam" jest dla mnie najlepszą książką Agaty. Piękna opowieść o miłości zakazanej, która rozrywa serce. 
Teraz stare młyny będą mi się kojarzyć tylko z nią...






7. Colleen Hoover - It ends with us

Książka, która przekonała mnie do twórczości Colleen Hoover. Sprawiła, że łzy lały się strumieniami. Serce roztrzaskane. Oczarowana stylem autorki zakupiłam inne jej pozycje, które czekają na półce. Jak narazie to ,,It ends with us" jest moim numerem jeden.







SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!!

niedziela, grudnia 16, 2018

150. MAŁGORZATA WARDA - DZIEWCZYNA Z GÓR

150. MAŁGORZATA WARDA - DZIEWCZYNA Z GÓR
Jeden dzień może zmienić nasze życie na zawsze. Jeden nieprawidłowy wybór, odmieni naszą przyszłość bez możliwości powrotu. Jeden, zły dotyk może zmienić nasze uczucia do drugiej osoby. Ile można znieść aby na nowo budować  to co utracone...

MAŁGORZATA WARDA - DZIEWCZYNA Z GÓR




Fabuła:
Nadia miała jedenaście lat, kiedy młody mężczyzna porwał ją z przyczepy kempingowej rodziców. Zabrał ją na pustkowie w górach, do chaty położonej w lesie, gdzie nie docierają żadne dźwięki cywilizacji, a nocami pojawiają się wilki. Dziewczynka musiała nauczyć się nie nowego życia w lesie, ale także zrozumieć, kim jest jej oprawca i dlaczego to właśnie ją skazał na taki los. Odkrycie tajemnicy zmieni wszystko. 
Po latach porwanie Nadii jest nierozwiązaną sprawą w policyjnych kartotekach. Tymczasem młoda kobieta w górach prosi przypadkowego kierowcę o pomoc. Sprawa Nadii może ujrzeć nowe światło tylko dlaczego dopiero po tylu latach?



Moja opinia:
,,Dziewczyna z gór" to książka pełna mroku, smutku, ukazująca trudne relacje międzyludzkie. Pozwala spojrzeć na to, jaki wpływ i konsekwencje mają złe wybory, czy przemoc. Motyw porwania dziecka z domu rodzinnego, gdzie powinno być to miejsce bezpieczne, zrobiło na mnie największe wrażenie i wywołało wiele emocji.
Całą historię poznajemy z perspektywy dziewczynki, widzimy wszystko jej oczami. Emocje i odczucia, czy przemyślenia Nadii bardzo mocno wpływają na odbiór całej lektury. Często jest przerażająco, można odczuć ten strach oraz napięcie towarzyszące głównej bohaterce. Jednak z drugiej strony obserwujemy jak młoda dziewczynka, stara się dostosować do nowych warunków życia. Jest to niesamowite, że człowiek posiada, tak wielką siłę aby przetrwać. Jak działa jego mechanizm obrony i, że jest to niezależne od wieku. 
Ciekawą postacią jest sam porywacz, Jakub. Zazwyczaj porwanie, kojarzy się nam z przedstawieniem żądań okupu przez porywaczy. Mężczyzną kierowały jednak inne przesłanki. Zrobił to z pewnych względów, których Wam nie mogę zdradzić, bo jak je poznacie będziecie w szoku. 
,,Dziewczyna z gór" nie należy do lektur łatwych i lekkich. Porusza trudne tematy, które otwierają czytelnikowi oczy. Autorka swoim stylem, zaciekawiła mnie od pierwszych stron. Wciągnęła mnie w świat, gór odległy od turystycznych szlaków. 
Książka trzyma w napięciu, szokuje, pobudza wiele emocji. Naprawdę warto zwrócić na nią uwagę. Polecam.

Moja ocena:
7,5/10



Informacje o książce:
Autor:
Tytuł:
Małgorzata Warda
Dziewczyna z gór
Wydawnictwo: Prószyński
Rok wydania:2018
Oprawa:miękka
Liczba stron:440

Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję  wydawnictwu:







Copyright © 2016 Czytam, więc jestem , Blogger